Pomidory, ketchup, zupa czy sos pomidorowy, czyli o co chodzi z tym likopenem?

© tony_the_bald_eagle/Source/CC BY-ND

No właśnie… Sezon na pomidory przed nami, chociaż w sklepach można je dostać przez cały rok: gałązkowe, daktylowe, wiśniowe, truskawkowe, malinowe, żółte, czerwone, zielone, czarne, suszone… Każdy z nich ma inny smak i aromat, ale czy wszystkie są równie wartościowe i odżywcze? A co z ketchupem albo sokiem pomidorowym? Co lepsze? Co ma więcej cennych witamin?

 

Pomidory warto jeść – bez dwóch zdań. Są bogatym źródłem witaminy C, E i K i potasu. Znajdziemy w nich także wapń, magnez i żelazo, ale przede wszystkim są źródłem beta-karotenulikopenu, czyli karotenoidów – związków o właściwościach silnie dezaktywujących wolne rodniki. Karotenoidy występujące w przyrodzie w postaci żółtych lub czerwonych barwników roślinnych nazywane są prowitaminą A, gdyż to właśnie z nich powstaje w naszym organizmie witamina A, odgrywająca istotną rolę w procesie widzenia, uczestnicząca w prawidłowym rozwoju komórek oraz tkanek (nabłonkowej, kostnej), a także działająca przeciwzapalnie. Witamina A bierze także udział w syntezie hormonów (kory nadnerczy i tarczycy) oraz w tworzeniu się plemników, rozwoju łożyska i wzroście płodu.

W pomidorach znajdziemy też sporo melatoniny, związku koordynującego pracę zegara biologicznego i rytmu dobowego (snu i czuwania), który jednocześnie jest silnym przeciwutleniaczem i wpływa także korzystnie na układ odpornościowy (do najlepszych jej źródeł należą także: owies, kukurydza, ryż i banany).

© dawe2k5/Loveseat Deals/CC BY-NC-SA

Likopen

Szczególnie korzystne działanie na nasz organizm ma wspomniany wcześniej likopen, który jest wytwarzany tylko przez rośliny i mikroorganizmy. Oprócz pomidorów znajdziemy go także w różowych grejpfrutach, arbuzach, morelach czy owocach dzikiej róży. Likopen jest jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy i ma duży wpływ na procesy nowotworowe. Jak wykazują liczne badania duże spożycie pomidorów chroni układ pokarmowy przed nowotworami, także u osób w podeszłym wieku. Pomidory i inne produkty zawierające likopen są szczególnie polecane panom  z grupy ryzyka wystąpienia raka prostaty lub już walczącym z tą chorobą. Jak pokazują badania spożycie 10 porcji pomidorów w tygodniu może prowadzić do obniżenia ryzyka wystąpienia raka prostaty aż o 35%! Natomiast u kobiet spożycie produktów bogatych w likopen zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi. Związek ten posiada również zdolność przeciwdziałania agregacji płytek krwi i tworzeniu skrzepów oraz zapobiega rozwojowi miażdżycy i chorób sercowo-naczyniowych. Badania pokazują, że spożywanie produktów bogatych w likopen może obniżać ryzyko ostrego zawału mięśnia sercowego, wystąpienia choroby wieńcowej, jak również może zmniejszyć liczbę zgonów z powodu choroby wieńcowej. Dodatkowo, zawarty w pomidorach potas także korzystanie wpływa na pracę serca, natomiast dzięki zawartości soli bromu działają one kojąco na system nerwowy.

Jednak wysoka zawartość likopenu w pomidorach to nie wszystko – duże znaczenie ma bowiem jego biodostępność. Okazuje się, iż związek ten jest lepiej przyswajalny z pomidorów po termicznej obróbce niż ze świeżych. Wiąże się to prawdopodobnie ze zmianą formy łańcuch chemicznego likopenu. Zatem nasz organizm lepiej wykorzysta likopen, jeśli zjemy go w postaci sosu pomidorowy, soku czy ketchupu niż z sałatki (stracimy wtedy jednak część witamin). Ważny będzie też dodatek tłuszczu do potrawy, np. oliwy, w którym likopen się rozpuści (witamina A – podobnie jaki witamina D, E i K – jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach i tylko tak może zostać przyswojona przez organizm). Badania pokazują również, iż biodostępność likopenu spożywanego łącznie z beta-karotenem jest wyższa w porównaniu z biodostępnością samego likopenu.

© PRMF/Foter/CC BY

Jakie pomidory wybrać?

Na pewno warto kupować świeże pomidory latem i jesienią, kiedy jest na nie sezon, a nie zimą – szklarniowe sprowadzane z Holandii. Są wtedy nie tylko najsmaczniejsze, ale i najtańsze. Zawierają też dużo więcej witamin, mikroelementów i są bardziej aromatyczne niż te importowane, które aby przetrwały transport, zrywa się mocno niedojrzałe.

Zimą lepiej sięgać po pomidory suszone, najlepiej te na słońcu. Jeśli kupujemy takie pomidory (same, bez olejowej zalewy), warto je przed podaniem zalać na kilkanaście minut gorącą wodą. Dzięki temu zmiękną, a przy okazji usuniemy z nich część soli, którą są konserwowane. Z takich „sparzonych” pomidorów można zrobić własną marynatę, dużą smaczniejszą i zdrowszą niż te ze sklepu, bo bez konserwantów i dziwnych dodatków. Pomidory można drobniej pokroić, przełożyć do słoiczka, dodać ulubionych przypraw (bazylii, oregano, tymianku, pieprzu czy czosnku), zalać oliwą lub innym olejem (najlepiej nierafinowanym, np. rzepakowym lub słonecznikowym). Przechowają się w lodówce przez kilka dni.

Warto pamiętać, aby nie przechowywać świeżych pomidorów w lodówce, gdyż tracą wtedy swój aromat i smak. Pomidory także źle się zamrażają. Gdy kupimy je lekko twarde i położymy na parapecie, w ciągu kilku dni ładnie dojrzeją. Aby na dłużej zachować smak lata można je przerobić na sok, przecier albo chutney lub wysuszyć w piekarniku czy suszarce do grzybów. Zimą będą stanowiły wspaniały dodatek do sosów czy sałatek.

Zielone pomidory zawierają szkodliwą dla zdrowia solaninę, dlatego sałatki, kiszonki, marynaty i konfitury z niedojrzałych owoców powinno się jeść z umiarem.

 

Źródła:

  1. Od pomidorów lepszy jest sok pomidorowy i Gac, T. Czernecki, Journal of NutriLife, 2012;
  2. 100 roślin w twojej kuchni, M. Szustakowska-Chojnacka, PZWL;
  3. Dietoterapia, D. Włodarek, E. Lange, L. Kozłowska, D. Głąbska, PZWL;
  4. Odżywianie dla zdrowia, P. Pitchford, Galaktyka, 2010.

Zdjęcia: © tony_the_bald_eagle/Source/CC BY-ND; © PRMF/Foter/CC BY; © dawe2k5/Loveseat Deals/CC BY-NC-SA

 

 

Bądź Społecznościowy, podziel się tym postem!

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZAPISZ SIĘ NA WIZYTĘ