Hummus – pasta inne niż wszystkie

© Tassike.ee - Marju Randmer/Foter/CC BY-NC

Hummus… Hmmm… Choć już od kilku lat jestem wegetarianką i dopiero niedawno odkryłam tę potrawę, to na stałe zagościła ona w moim menu. Dziś postanowiłam Was zachęcić do jej spróbowania i podzielić się moim sprawdzonym przepisem.

Hummus to nic innego jak kremowa pasta, którą przygotowuje się z gotowanej cieciorki. Danie to pochodzi z Bliskiego Wschodu i jest nieodłącznym elementem kuchni arabskiej. Za jego ojczyznę uznaje się Liban, choć Izraelczycy nie zgadzają się z tą opinią. Obecnie jest znana na całym świecie, a szczególnie ulubili ją sobie weganie i wegetarianie, gdyż jest świetnym źródłem białka.

W hummusie, obok cieciorki, znajdziemy jeszcze pastę sezamową – tahinę, oliwę, czosnek, sok z cytryny i sól. Wszystkie składniki powinny być zmiksowane na gładką masę. Ta zimna przekąska podawana jest najczęściej z chlebem pita, ale świetnie smakuje także ze świeżym żytnim razowcem lub warzywami. Można do niej dodać zioła, np. pietruszkę, kmin rzymski, słodką paprykę, pieprz, kminek albo oliwki czy suszone pomidory.

Gotowy hummus w puszce lub słoiku dostaniemy w większych supermarketach (najczęściej można go spotkać na dziale z żywnością orientalną lub w lodówkach przy warzywach i owocach) lub w sklepach internetowych, ale dużo lepiej smakuje ten przyrządzony w domu. Tym bardziej, że jego przygotowanie zajmuje dosłownie kilka minut, zwłaszcza jeśli skorzystamy z cieciorki konserwowej.

© Tassike.ee - Marju Randmer/Foter/CC BY-NCSkładniki na dużą miseczkę hummusu:

  • 1 puszka (ok. 430 g z zalewą) lub słoik cieciorki konserwowej lub szklanka ugotowanej (ok. 0,5 szklanki suchych nasion),
  • 2-3 łyżki pasty sezamowej tahini lub uprażonego sezamu,
  • 1-2 łyżki soku z cytryny (według uznania),
  • 4-5 łyżek oliwy, najlepiej tej extra vergine,
  • 2 -3 ząbki czosnku (można dać więcej),
  • zimna woda, najlepiej z lodówki,
  • sól,
  • świeżo zmielony pieprz (opcjonalnie choć według mnie jest niezbędny!),
  • po 1 łyżeczce sody (do moczenia i gotowania),
  • natka pietruszki, inne przyprawy, pestki słonecznika, dyni, sezamu – do posypania.

Suchą cieciorkę zalewamy wrzątkiem z dodatkiem łyżeczki sody i odstawiamy na min. 6 godzin do namoczenia (najlepiej na noc). Następnie dokładnie płuczemy ziarna (powinny przez noc podwoić swoją objętość), zalewamy świeżą wodą i gotujemy (bez przykrycia, uzupełniając wodę wrzątkiem) ok. 40-60 minut, aż nasiona będę miękkie i łatwo dadzą się rozgnieść palcami.

Ugotowaną cieciorkę lub tę z puszki dokładnie płuczemy pod bieżącą wodą, aż woda przestanie się pienić (pozbywamy się w ten sposób substancji występujących naturalnie w nasionach roślin strączkowych, które są odpowiedzialne za powstawanie gazów), a następnie dokładnie odcedzamy.

Przekładamy do naczynia, dodajemy tahinę (lub zmielony w młynku do kawy uprażony sezam), oliwę, zmiażdżone ząbki czosnku, sól, pieprz i blendujemy wszystko kilka minut, dolewając pod koniec stopniowo zimną wodę aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Pasta powinna wyjść gęsta, kremowa i bez grudek.

Gotową pastę posypujemy przed podaniem natką pietruszki, słodką papryką, kiełkami, pestkami słonecznika, dyni, szczypiorkiem, odrobiną pieprzu czy innymi dodatkami, jakie nam przyjdą do głowy. Możemy podać ją ze świeżym pieczywem (polecam zwłaszcza żytni razowy na zakwasie albo pumpernikiel), kukurydzianymi nachosami, pokrojonymi w słupki warzywami – marchewką, papryką, surowym kalafiorem, rzodkiewkami, pomidorkami koktajlowymi, obranymi surowymi pieczarkami, świeżym ogórkiem. Hummus świetnie też smakuje z plasterkami kiszonego ogórka, zielonymi oliwkami czy kawałkami suszonych pomidorów. Sprawdzi się także jako gęsty sos do sałaty (gdy zrobimy go konsystencji śmietany) lub zastąpi masło.

Pastę możemy przechowywać kilka dni w lodówce.

A dlaczego warto jeść hummus? Gdyż – jak wspomniałam na początku – jest świetnym źródłem białka (według zaleceń Instytutu Żywności i Żywienia w diecie dorosłego człowieka połowę zalecanej ilość białka powinno stanowić białko roślinne, a połowę zwierzęce pochodzące z mięsa i nabiału), błonnika oraz wielu witamin i minerałów: witamin z grupy B, witaminy C, kwasu foliowego, wapnia, potasu i magnezu (cieciorka, sezam, cytryna, czosnek), cennych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 (oliwa) oraz wielu cennych związków o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnych i przeciwnowotworowym (czosnek).

Hummus można podawać już małym dzieciom po 10. miesiącu życia, jednak najpierw należy osobno wprowadzić dziecku do diety poszczególne składniki oraz zrezygnować z soli i soku z cytryny. Zwłaszcza sezam może być silnym czynnikiem uczulającym.

 

Źródła:

  1. Sto roślin w twojej kuchni, Marta Szustakowska-Chojnacka, PZWL, 2007
  2. http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/170-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-10-miesiac-zycia.html

Zdjęcie: © Tassike.ee – Marju Randmer/Foter/CC BY-NC

Bądź Społecznościowy, podziel się tym postem!

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZAPISZ SIĘ NA WIZYTĘ