Amarantus – zboże XXI wieku

© CCFoodTravel.com/Foter/CC BY

Amarantus, a inaczej szarłat, pochodzi z Ameryki Południowej i jest jedną z najstarszych roślin uprawnych – Aztekowie i Majowie uprawiali ją już ponad 5000 lat temu. Obok ziemniaków, fasoli, quinoa (komosy) i kukurydzy stanowiła główny składnik ich diety i uważana była za świętą roślinę.

Amarantus (Amamnthus cruentus), a inaczej szarłat, pochodzi z Ameryki Południowej i jest jedną z najstarszych roślin uprawnych – Aztekowie i Majowie uprawiali ją już ponad 5000 lat temu. Obok ziemniaków, fasoli, quinoa (komosy) i kukurydzy stanowiła główny składnik ich diety i uważana była za świętą roślinę.

Do Polski amarantus dotarł w latach 90. ubiegłego wieku, a nasz klimat okazał się dobry do jej uprawy (większość upraw znajduje się na lubelszczyźnie). Początkowo uprawiano odmianę spożywczą amarantusa pochodzącą z Ameryki Południowej, obecnie dominuje polska odmiana Rawa, niewybredna glebowo, odporna na suszę, dostosowana do naszego klimatu, niezwykle wydajna i łatwa w uprawie, choć wymagająca precyzyjnego zbioru i szybkiego przetworzenia według specyficznej technologii. Amarantus jest przy tym rośliną piękną, dorastającą 2m, o kwiatostanach złożonych z wiechetek barwy amarantowej lub żółtej. Nic dziwnego, że często odmianę ozdobną szarłatu napotkać można w ogrodach.

© naturalflow/Foter/CC BY-SA

Znanych jest ok. 100 gatunków tej rośliny (amarantus nie jest zbożem), część z nich jest jadalna. Jadalne są nasiona – kremowo-beżowe, niezwykle drobne (mniejsze od ziaren maku), obojętne w smaku lub młode pędy, w smaku podobne do szpinaku. W Polsce w sklepach ze zdrową żywnością można kupić surowe ziarna, ziarna ekspandowane czyli tzw. popping („dmuchane”) gotowe do spożycia oraz mąkę.

 

Właściwości odżywcze

Amarantus jest rośliną niezwykle odżywczą. Przede wszystkim stanowi doskonałe źródło pełnowartościowego białka, tzn. dostarcza wszystkich niezbędnym aminokwasów egzogennych (czyli takich, których nasz organizm nie może sam wytworzyć i które muszą być dostarczane w codziennej diecie), m.in. lizynę (4-6%), tryptofan oraz aminokwasy siarkowe – cysteinę i metioninę. Z tego względu jest szczególnie polecany wegetarianom i weganom. 100 g szarłatu zawiera aż 18 g białka, czyli dużo więcej niż owies czy pszenica. Ma mniej węglowodanów niż inne zboża, jednak drobnoziarnista skrobia w nim zawarta jest pięć razy lepiej przyswajalna niż ta z kukurydzy – uważanej do tej pory za lekkostrawną, dzięki czemu stanowi doskonałe źródło energii, np. jako posiłek przedtreningowy.

Ziarna amarantusa – podobnie jak ryż, komosa (quinoa), kukurydza, gryka czy owies (ze specjalnych czystych upraw) – nie zawierają glutenu i są polecane osobom chorym na celiakię oraz małym dzieciom. Są także świetnym źródłem wielu minerałów: łatwo przyswajalnego wapnia (mają go więcej niż nabiał), magnezu, żelaza (100 g dostarcza prawie dzienną dawkę, dużo więcej niż szpinak), fosforupotasu. Są także bogate w jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe, takie jak: linolowy (62%), oleinowy (20%), a także linolenowy (1,1%, zwłaszcza niezwykle cenny kwas gamma-linolenowy – GLA), arachidonowy (0,7%) i lignocerynowy (0,3%), które pomagają obniżyć poziom cholesterolu LDL.

W maleńkich ziarnach amarantusa znajdziemy także witaminy z grupy B oraz witaminy A, C i E – naturalne przeciwutleniacze neutralizujące wolne rodniki oraz duże ilości błonnika (5,6g/100g) zarówno nierozpuszczalnego (w postaci celulozy, hemicelulozy, ligniny), jak i rozpuszczalnego, m.in. glukozę, galaktozę, mannozę, ksylozę czy arabinozę. Obecność obu rodzajów błonnika wpływa korzystnie na perystaltykę jelit, jak i rozwój korzystnej mikroflory jelitowej, dzięki czemu zmniejsza ryzyko występowania chorób nowotworowych jelita grubego.

W nasionach szarłatu obecny jest także inny antyoksydant – skwalen (amarantus ma go dziesięć razy więcej niż oliwa z oliwek!). Skwalen odgrywa kluczową rolę w fizjologii skóry oraz krążeniu. Pomaga on w utrzymaniu prawidłowego nawilżenia skóry, regeneracji i przyczynia się do spowolnienia procesów jej starzenia. Pełni też ważną rolę w ochronie przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi, np. promieniowaniem UV. Ma właściwości antybakteryjne, przeciwnowotworowe, odżywczeregenerujące, wspomaga pracę wątroby i trzustki. Jest podawany w procesie odtruwania w wyniku zatrucia lekami. Potrafi wiązać i blokować pestycydy, dioksyny i inne trucizny przenikające do naszego organizmu w wyniku skażenia środowiska.

Porównanie zawartości skwalenu:

  • olej z amarantusa – 6300 mg/100 g
  • nasiona amarantusa – 590 mg/100 g
  • oliwa z oliwek – 685,5 mg/100 g

© orphanjones/Foter/CC BY

Jak spożywać amarantus?

Nasiona szarłatu zwłaszcza w postaci poppingu świetnie nadają jako dodatek do zup, jogurtów czy koktajli owocowych. Nie zmieniają zbyt mocno smaku, a wzbogacają potrawy w pełnowartościowe białko. Mąkę amarantusową możemy stosować jak zamiennik mąki pszennej do ciast, babeczek czy naleśników, zaś gotowane ziarna mogą stanowić ciekawy dodatek do sałatek czy porannej owsianki.

 

 

Źródła:

  1. Szarłat – jego wykorzystanie w profilaktyce i leczeniu, A. Kaźmierczak, I. Bolesławska, J. przysławski, Nowiny Lekarskie, 2011
  2. SQUALENE/SQUALANE, P. Jame, H. Casabianca, M. Batteau, P. Goetinck, V. Salomon
  3. Właściwości żywieniowe i zdrowotne szarłatu (amarantusa) dla ludzi i zwierząt, dr inż. R. Rywotycki, Akademia Rolnicza w Krakowie, Przegląd Zbożowo-Młynarski, 2005
  4. materiały SGGW

Zdjęcia: © CCFoodTravel.com/Foter/CC BY; © naturalflow/Foter/CC BY-SA; © orphanjones/Foter/CC BY

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bądź Społecznościowy, podziel się tym postem!

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZAPISZ SIĘ NA WIZYTĘ